Vintage Masło Shea

Hej!

I jak tam mijają wam mroźne dni? Macie jakieś sprawdzone sposoby, na ogrzanie się i spędzenie wolnych chwil w domu? Macie jakieś ulubione kosmetyki na tą porę roku?
Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją, będzie to recenzja Masła do ciała firmy Vintage. Z tą formą spotykam się po raz pierwszy i od razu mam do sprawdzenia dwa produkty tej firmy. Kupując masło do ciała TU dostałam gratis olejek. Bardzo fajny prezent od sklepu :)


Tak więc troszkę sobie go używałam i już mogę wam co nieco o nim powiedzieć. Zapraszam do przeczytania recenzji.


  Co mówi nam producent?

Seria Spa Vintage Body Oil powstała we Francji,w miejscowości Grasse,słynącej na cały świat jako światowe centrum przemysłu naturalnych aromatów.Wytwarza się tam kosmetyki od XVIII wieku.W Grasse po dziś dzień działają najsłynniejsze i najstarsze fabryki.
Kosmetyki powstały według tradycyjnych receptur z naturalnych składników, olejów: arganowego, migdałowego, makadamia oraz masła shea, przywożonych z najodleglejszych zakątków świata. Połączone z naturalnymi aromatami i ekologicznymi wyciągami z roślin tworzą wyjątkową i delikatną kompozycję do kompleksowej pielęgnacji ciała
Masła do ciała nawilżają suchą i podrażnioną skórę,a dzięki zawartości olejków chronią przed przesuszeniem.

Masło shea, olej migdałowy, prowitamina B5, ekstrakt z zielonej herbaty
Zapach zmysłowy

Masło do ciała SPA VINTAGE BODY OIL z masłem shea zawiera bardzo wiele cennych składników odżywczych, działa nawilżająco na skórę, natłuszcza i zapobiega utracie wody, dzięki czemu skóra zamiast się starzeć, odbudowuje zniszczone komórki. Chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, wykazuje działanie odbudowujące i regeneracyjne, a ponadto pobudzające skórę do wytwarzania większej ilości kolagenu, co wspomaga przeciwdziałanie starzeniu się skóry. Olej migdałowy odżywia, wygładza, uelastycznia skórę. Prowitamina B5 zmniejsza utratę wody przez naskórek i skutecznie nawilża skórę, nadając jej miękkość i elastyczność, stymuluje podziały komórkowe, dzięki czemu działa gojąco i regenerująco, poprawia barierę lipidową naskórka. Ekstrakt z zielonej herbaty działa relaksująco, tonizująco, łagodząco, nawilżająco. Aromaterapeutyczny zapach odpręża, relaksuje i sprawia, że zabieg staje się niezwykłym rytuałem dla ciała i zmysłów.
Poczuj się jak w SPA!


Moja Opinia:

Opakowanie - szata graficzna produktu jest ciemna. Co na pewno wyróżnia produkt, na półce sklepowej.  Jest prosta, ale nie brzydka. Nie zachwyca, ale i nie odrzuca. Niestety napisy Vintage Body Oli i Spa gubią się na brązowym tle. Pojemnik wydaje się być solidny, łatwo i szczelnie się go zakręca, a wszystkie potrzebne nam napisy są pogrubione i zaznaczone czytelnym kolorem białym. Tekstu na pojemniczku jest dużo, ale zamieszczono na nim wszystkie potrzebne nam informacje.

Zapach - Na pewno jest wyrazisty i  mocny.  Sama nie wiem, co mogę o nim napisać. Jest dość specyficzny i na pewno, nie przypadnie każdemu do gustu. Jak dla mnie nie pachnie najgorzej, ale nie powalił mnie na kolana. Zdecydowanie wole inne zapachy i raczej nie posmarowałabym się tym masłem przed wyjściem z domu. Mimo wszystko mnie nie odrzuca i nie jest najgorszy. Utrzymuje się jakiś czas na skórze, co raczej jest plusem. W końcu jeśli komuś ten zapach się spodoba, to pewnie będzie chciał go mieć na sobie dłużej.

Konsystencja-  Jest dość rzadka, nie zbita. Bardzo przypomina balsam do ciała i dzięki temu łatwo się rozprowadza produkt na skórze. Nie ma z tym żadnego problemu.  Jak dla mnie jest idealna. Dość fajnie się ją nabiera i przyjemnie wciera w skórę. Produkt nie zostawia tłustej warstwy na skórze i bardzo szybko się wchłania. Dla mnie to ogromny plus, ponieważ nie lubię, kiedy muszę czekać, aż produkt w końcu się wchłonie w skórę.


Działanie - Kiedy już produkt się wchłonie , można wyczuć jedwabistą i odpowiednio nawilżoną skórę. Tak więc plusik. Masłem smarowałam moje popękane dłonie i bardzo szybko się zregenerowały, co mnie bardzo ucieszyło. Śmiało też mogę powiedzieć, że produkt jest wydajny i starczy mi na na prawdę długi czas. Wiadomo nie zauważyłam zaprzestania starzenia się skóry i innych takich czynników.  Więc na ten temat się nie wypowiadam.

Cena i dostępność - Produkt jest bardzo tani -  ja zapłaciłam za niego około 15 zł, ale otrzymałam do tego olejek. W zestawie z innymi produktami, też wychodzi taniej. Nie wiem czy znajdziecie go w drogeriach, ale ostatnio widziałam taki zestawik w gazetce Kauflanda za ok 25 zł. Na prawdę się opłaca! Dodatkowo dorzucają do tego bardzo ładne opakowanie. Idealne na prezent!


Czy podoba wam się taka forma recenzji? Z podkreśleniem słów?  Mieliście już styczność z tą firmą?

20 komentarzy:

  1. Bardzo fajna recenzja. ;) Ja również lubię, gdy masło do ciała ładnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. pachnące masło do ciała po podstawa, kupuję tylko takie. :)
    http://berry-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chetnie wypróbowałabym to masło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ciekawe masełko,teraz jak najbardziej sie przyda na zimę do pielegnacji skóry,opakowanie takze przyciaga wzrok a to tez lubie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam masełka do ciała - tego jeszcze nie mialam

    OdpowiedzUsuń
  6. 25 zł za takie cacko? Jak wykończę wszystkie balsamy i masła to skuszę się na ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie słyszałam nigdy wcześniej o tej firmie ale otoczka graficzna troszkę podobna do tych z Avonu :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tym maśle, ale chyba bym nie zaryzykowała i nie kupiłabym go. ie przepadam za rzadką konsystencją, ważny jest dla mnie piękny zapach produktu. Recenzja jak dla mnie super :)

    http://miasto-inspiracji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam nigdy o tej firmie, ale graficznie podobna do Avonu, prawda? :)
    http://patek-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. już. teraz twoja kolej na obserwowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. i love shea butter its amazing for your body :)
    www.donnaiveh.com

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger