CREAMY EYE COLOURS

Cześć!

Jak wam minął weekend?  Ja cały spędziłam w szkole,  najbliższy tydzień też nie będzie nudny. Mam przygotowania do czwartkowego koncertu, przygotowania do zdjęć na dyplom, a także kilka mniejszych rzeczy do szkoły. W ostatnim tygodniu zawarłam kilka współprac i będę miała dla was kilka produktów ( bardzo ciekawych,swoją drogą) do pokazania. Tak więc mam nadzieję, że będziecie często wpadać, by zobaczyć co ciekawego będzie się tu pojawiać. obyście nic nie przegapili!


Dziś przedstawie wam cień do oczu od Lambre. Jakiś czas temu, mogliście przeczytać u mnie o ich naszyjniku i ich satynowych cieniach, a dziś przyszedł czas na kremowy cień. Wybrałam go z myślą o mojej mamie, która uwielbia taką konsystencje cieniów. Jednak szukając ostatnio swojego idealnego cienia kremowego, trafiała na same buble, a jej ulubiony wycofano z produkcji.  W końcu jednak, w jej ręce ( i moje także! ) trafił cień od Lambre. Czy się sprawdził? A może okazał się bublem? hm... czytajcie dalej!



Co mówi producent:

Creamy eye colors Cienie do powiek w kremie - 4 nowe kolory  Twoje spojrzenie nigdy nie było tak wyraziste! Przekonaj się sama!     Nr 09 - miętowa świeżość Nr 10 - cielisty Nr 11– różowe perły Nr 12 -  ciepły brąz Innowacyjne cienie kremowe do powiek creamy eye colors LAMBRE to: - łatwa aplikacja - receptura na bazie pielęgnacyjnych wosków i olejów - perfekcyjnie, jednolity kolor - lekka, kremowa konsystencja - trwały makijaż
 
Moja opinia:
Opakowanie: Cień przychodzi zapakowany w złoty kartonik. Opakowanie jest bardzo eleganckie. Strasznie lubię opakowania w kosmetykach Lambre, sa naprawdę ładne i estetyczne. Właśnie na tym opakowaniu mamy umieszczony skład naszego produktu, nazwę, kolor i inne potrzebne informacje. Z niego wyciągamy już właściwy produkt, który przypomina swoim opakowaniem błyszczyk. Jest to dość mały produkt, który zmieści się w każdej kosmetyczce, bardzo fajny do podróży, czy jeśli gdzieś jedziemy na kilka dni. Zajmuję bardzo mało miejsca. Takie opakowanie jest bardzo poręczne, przy takim rodzaju produktu. ma kształt typowego błyszczyka i kiedy go otworzymy, aplikator też jest w kształcie takiej pacynki, którą znajdujemy w błyszczykach. Bardzo fajnie nakłada się nim cień na powiekę i myślę, że tym aplikatorem możemy łatwo go na oku rozłożyć i uzyskać super efekt/ Podsumowując, opakowanie jest ładne, wygodne i poręczne. Nie można się do niczego przyczepić.
Konsystencja: Ogromny plus za konsystencje cienia! Jest niezwykle delikatna, kremowa i aksamitna.  Cień nie jest wodnisty, nie leje się i nie zlewa z oka. Nie jest też znów gęsty, że ciężko jest go aplikować na oko. Konsystencja jest po prostu idealna i właśnie taką powinny mieć każde kremowe cienie do oczu. W przypadku takich cieni często można spotkać się z rolowaniem produktu na pomarszczonej powiece, tu się coś takiego nie dzieje. Produkt się nie roluje, a po wyschnięciu nie osypuje!  Opinia/ Efekt:  Nałożenie cienia na oko jest naprawdę proste. Możemy nałożyć go troszkę i rozmazać palcem, by uzyskać lżejszy efekt, albo nałożyć go aplikatorem na całą powiekę. Uzyskamy wtedy piękny kolor, z aksamitnym wykończeniem, który delikatnie połyskuje (bez efektu nachalności i tandetności) jest to naprawdę subtelny efekt, który rozświetli nam oko. JJednolity kolorek, który może nam posłużyć też jako baza pod cienie suche.  By cień utrzymał się nam długo, po aplikacji należy poczekać chwilkę by wyschnął. Najlepiej zamknąć oczko i poczekać kilka sekund. Cień jest bardzo trwały. Nie trzeba go poprawiać w ciągu dnia. Cały czas wygląda na powiece tak samo.  Ja  i moja mama jesteśmy z niego bardzo zadowolone i go polecamy! Ja posiadam kolor 10, ale jest ich jeszcze kilka w ofercie Lambre. Dokładnie 9 kolorków, a więc na pewno znajdziecie coś dla siebie. Opakowanie obiecywało nam ekskluzywny efekt i obietnicy dotrzymało!




Plusy:
-Konsystencja
-Trwałość
-Opakowanie
-Kolor
-Efekt na oku
-Oleje pielęgnacyjne w składzie
Minusy: brak
Cena i dostępność: koszt takiego cienia to 15 złotych i kupicie go TU

Wyświetlanie Creamy eye Colours.jpg
chciałam was poinformować że, Marka LAMBRE poszukuje osób chętnych do współpracy jako Konsultant albo VIP
Klient - dzięki temu można taniej kupować ich kosmetyki i biżuterię. O szczegóły
współpracy możecie pytać pisząc na mail: polska@lambre.pl lub dzwoniąc na
infolinię do Gdańska - tu jest główna siedziba firmy:   (58) 554 10 71 w godz.
8-16.


Lubicie kremowe cienie? Co o nich sądzicie. A może miałyście ten cień? 

19 komentarzy:

  1. Na dłoni wygląda naprawdę świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma naprawdę świetny kolor :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny kolorek i ciekawy produkt :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy kolor :)

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku myślałam, że to jest błyszczyk. Jednak pomyliłam się. Fajna sprawa z tym cieniem. Można go łatwo nałożyć i jest bardzo poręczny :)
    http://dziennik-ali.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Super kolorek, może wypróbuję :) Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię kremowe cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Great post!
    Thank you for a sweet comment C: Following you back!
    http://secretpassageinthebilberrypay.blogspot.ru/2015/03/sunny-girl.html

    OdpowiedzUsuń
  9. SLICZNY KOLOREK!
    http://zielonoma.blogspot.it/2015/03/black-white.html

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda na bardzo dobry jakościowo!

    JUSTEST
    justest-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, a własnie planowałam wypróbować kiedyś kremowe cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie jakoś nie kusi, kosmetyk zbędny dla mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Super wpis!! ;) musimy wypróbować ten kosmetyk <3

    Mogłybyśmy prosić o kliki w linki w nowym poście?
    --> http://toloveyourselff.blogspot.com/2015/03/wishist-choies.html
    Mamy nadzieję, że możemy na Ciebie liczyć! ;) Z góry dziękujemy <3

    ps.obserwujemy i liczymy na rewanżyk ;)

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger