wtorek, 28 kwietnia 2015

POSE protective face cream

Cześć!


Czy tylko mi tak szybko leci ten czas? Już prawie maj! Nie mam pojęcia, kiedy to wszystko tak nagle przeleciało. Coraz bliżej do dyplomu, egzaminu. Oby starczyło mi czasu :) A jak to wygląda u was?
Dziś kolejna recenzja, kolejny bardzo ciekawy produkt, na który warto zwrócić uwagę. Kilka dni temu pisałam o kremie wielozadaniowym, ale ważne jest też, by regularnie używać kremów przeznaczonych, specjalnie do twarzy.  Ja przy wyborze odpowiedniego kosmetyku, zwracam uwagę, czy jest on przeznaczony do mojego typu cery, a także czy jest w stanie pomóc złagodzić moje podrażnienia.
Od POSE otrzymałam możliwość przetestowania dwóch produktów i mój wybór padł na Pose protective face cream. Opis bardzo mnie zachęcił, ale czy to co opisał tak ładnie producent się sprawdziło? Czytajcie dalej!


 

Od producenta:

Ochronny i nawilżający krem na bazie wyciągu z aloesu łączący organiczne ekstrakty i oleje z kwasem hialuronowym, PABA oraz mineralnymi fotofiltrami. Zaprojektowany do codziennego stosowania nawilża, napina i tonuje skórę zapewniając jej promienny wygląd oraz chroni przed niszczącym promieniowaniem UV. Ekstrakty z winogron i oczaru wirginijskiego mają właściwości odmładzające, ściągające i przeciwutleniające oraz redukują zaczerwienienia i podrażnienia.Wyciągi z kory wierzby, rozmarynu oraz masło shea pobudzają odbudowę komórek, tonują, chronią przed wpływem czynników atmosferycznych oraz pozostawiają skórę delikatną i gładką. Inteligentne składniki zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia zgodnie z zapotrzebowaniem Twojej skóry. Stosowanie kremu zapewnia skórze zdrowy i świeży wygląd. Przeznaczony dla wszystkich typów skóry.

Skład:Aloe barbadensis (Aloe) Juice*, Cocos nucifera (Coconut) Oil*, Emulsifying Wax NF, Palm Stearic Acid, Kosher Vegetable Glycerin, Simmondsia chinensis (Jojoba) Oil, Vitis vinifera (Grapeseed) Oil, Persea americana (Avocado) Oil, Sodium hyaluronate, Hamamelis virginiana (Witch Hazel), Tocopherol (Vitamin E), Phenoxyethanol, Butyrospermun parkii (Shea) Butter, Mangifera indica (Mango) Butter, Para-Aminobenzoic Acid (PABA), Zinc Oxide (Flowers of zinc), Titanium Dioxide (Kosher), Xanthan Gum (Polysaccharide Gum), Salix nigra (Black Willowbark) Extract*, Mannan, Azadirachta indica (Neem) Oil, Rosmarinus officinalis (Rosemary) Oleoresin, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, d-limonene.
* Składniki organiczne certyfikowane przez USDA
81 % składników pochodzi z upraw ekologicznych
>99 % składników pochodzenia naturalnego



Moja opinia:

Opakowanie: Kremik zapakowany jest w dość oryginalne i piękne pudełko. Ciężko jest mi je opisać, ale widzicie je na zdjęciach. Otwiera je się z boku i nasz krem jest naprawdę bardzo ładnie zaprezentowany. (niczym w gablotce :) )Duży plus. Pierwszy raz spotykam się właśnie z takim opakowaniem i jestem pozytywnie zaskoczona. Od razu możemy pomyśleć, że producent dba nie tylko o to by produkt był dobry, ale także o ładne zaprezentowanie swojego wyrobu. Buteleczka kremu, umieszczona jest dodatkowo na podstawkach, dzięki czemu, produkt jest bezpieczny przy wysyłce. Cała estetyka etykiety też przypadła mi do gustu. Jest prosta ale bardzo ładna, każdy krem pose ma swój kolor, tutaj jest to oliwkowy. Sam krem zapakowany jest w walcowe opakowanie, zakrętka i spód kremu jest złota. Całość wygląda dość ekskluzywnie i schludnie. Produkt ma pompkę, która dozuje niedużą ilość kremu. Jedyny minus to opakowanie airless - dość dużo musiałam naciskać pompki by produkt, w końcu zaczął się dozować. Teraz już pompka działa bez zarzutu.


Zapach: Zapach jest subtelny, bardzo delikatny, nie utrzymuje się na skórze. Można wyczuć aloes. Nie jest drażniący.


Konsystencja: Kolor kremu jest klasycznie biały. Produkt posiada lekką konsytuacje, którą bardzo łatwo nakłada się na twarz. Rozprowadza się go gładko i już niewielka ilość wystarcza nam na całą twarz. Jest to napraw ogromny plus, bo dzięki temu wiem, że produkt jest wydajny. Przy takiej cenie tego kosmetyku, wydajność jest jednak bardzo mile widziana. Produkt bardzo szybko sie wchłania. Krem jest do zastosowania na dzień, dlatego bardzo dobrze, że wchłania się błyskawicznie i nie pozostawia lepkiej warstwy na naszej skórze. Bardzo fajny jako baza pod makijaż


Działanie: Produkt zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Czy jest warty swojej ceny? Myślę, ze każdy tu będzie miał swoje zdanie na ten temat, jestem jednak pewna, że warto zwrócić na niego uwagę. Podrażnienia może nie znikają, ale są delikatnie złagodzone. Skóra po regularnym użytkowaniu staje się gładsza i odżywiona. Na pewno jest bardziej nawilżona. Nasza twarz zaczyna wyglądać bardzo promiennie. Jest to dobry produkt, który pozwala utrzymać mi czystą twarz, o którą tyle walczyłam. Dzięki niemu wygląda bardzo ładnie, a przede wszystkim zdrowo. Dobry krem na dzień. Od razu przyjemniej rozpoczynamy poranek. Po jego nałożeniu możemy poczuć takie przyjemne uczucie odświeżenia. I tak jak już wyżej wspomniałam, ekstra produkt jako baza pod makijaż. Sprawdza sie rewelacyjnie.  Krem chroni nas także przed promieniowaniem UV, idealny na zbliżające sie lato!.

Cena i dostępność: 92.88 i znajdziecie go TUTAJ

Strasznie mu posłodziłam, ale fakt, że otrzymałam produkt do testów, nie wpłynął na moją opinie. Krem u mnie sprawdził się bardzo dobrze. Cena jest dość wysoka, niestety nie mam porównania z innymi kremami w tej półce cenowej. Tak więc wam nie porównam. Jeśli będziecie mieli okazje wypróbujcie go koniecznie.

 Pose



34 komentarze:

  1. Sounds like a great product.
    I love that it's not that thick
    XO

    Check my new post.
    The Bandwagon Chic | Instagram | Bloglovin

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na niego od dłuższego czasu ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, zdecydowanie za drogi dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również testuję i jestem póki co zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam go, aczkolwiek lepiej sprawdził się u mnie krem SPA Herbal.

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie czeka na testy, mam nadzieję, że sprawdzi się równie świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nieprędko pozwolę sobie na taki krem, chociaż wydaje się świetny po Twojej recenzji :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję ;* super blog :) mam nadzieję ,że też zaobserwujesz ;*
    http://versashess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. This looks like a good product! :D

    http://perlasancheza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. dla samego pudełeczka warto kupić!:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam -ale opakowanie fajne :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam próbkę tego kremu ale to za mało by móc się o nim wypowiedzieć..

    OdpowiedzUsuń
  14. cena solidna ;p
    u mnie tez czas gna jak szalony ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam jeden krem z tej firmy i też jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi zaczynają się w przyszłym tygodniu matury,więc tak jest totalna masakra :D A co do produktu,może i wyjdę na skąpą ale cena produktu mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś skąpa. Wiadomo, że dla niektórych taka cena to jednak dość sporo i to normalne :D

      Usuń
  17. Nice post! Great pictures!
    xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie wypróbuję :) Ale może poczekam na jakąś promocję ? :D

    OdpowiedzUsuń
  19. mam go w zapasach czeka na swoja kolej

    OdpowiedzUsuń
  20. i love a protective and nourishing face cream! The smell of roses is my fav! :)
    xx. Elle
    http://mydailycostume.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że cena taka wysoka, bo kuszą te kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny post i śliczne zdjęcia! . .
    Obs za obs? (Ja już,napisz u mnie)
    Chce też zrobić z kimś konkurs fotograficzny i szukam osób,może chciałabyś? Napisz u mnie na blogu
    Zapraszam do mnie (nowa nazwa bloga)
    Będzie mi miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Używam właśnie innej wersji i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.