niedziela, 16 sierpnia 2015

The secret soap store

Cześć!

Jak tam? Czy u was też zrobiło się tak pochmurnie? Jednak wciąż jest ciepło. Burze przechodzą obok i jakoś do mnie nie docierają, a jednak chwilka ochłody by się przydała. Taki jeden dzień. A jak z tą pogodą u was?
Wakacje mijają bardzo szybko, już się prawie kończą. Jestem nad morzem już drugi miesiąc, a przeleciało mi to tak szybko. Troszkę żałuję, że nei mam więcej czasu na wykorzystanie tego pobytu tu w 100 % i muszę w końcu znaleźć jakiś czas na zdjęcia. Bo nie mam ich zbyt dużo. 

Dziś chciałabym was zaprosić na kolejną kosmetyczną recenzję produktów otrzymanych na spotkaniu blogerek w Katowicach. Będzie to peeling i mydełko od The secret soap store.  Są to  naturalne kosmetyki, więc na pewno warto zwrócić na nie uwagę. Jednak, czy warto jednak je kupić? Czy dobrze się sprawdziły? A może to zwykłe przeciętniaki? Zapraszam do czytania dalej!





 

 The Secret Soap Store.

Jesteśmy pozytywnie nastawionymi do świata ludźmi kreującymi własną markę kosmetyków naturalnych The Secret Soap Store. Powstaliśmy z potrzeby stworzenia nowego, świeżego konceptu na rynku kosmetyków naturalnych. Przy tworzeniu produktów czerpiemy z 30 lat doświadczenia w produkcji kosmetyków. Oferujemy ponad 600 produktów do ciała, twarzy, kąpieli, aromaterapii, masażu i wiele, wiele więcej. Czytaj więcej. 


Peeling do ciała


Gruboziarnisty peeling cukrowo-solny, na bazie olejków: avocado, macadamia, arganowego, jojoba, oliwy z oliwek z dodatkiem nasion czarnuszki i ekstraktu z arbuza. Zawiera nowoczesny kompleks nawilżający. Polecany do zabiegów odżywczych, regeneracyjnych i nawilżających. Doskonały do pielęgnacji skóry odwodnionej, bardzo suchej, pozbawionej blasku i witalności.

Skład:
Sucrose, Glycine Soja (Soybean) Oil, Caprylic/CapricTriglyceride, Silica, Polysorbate 20, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Parfum, Tocopheryl Acetate, MIPA-Laureth Sulfate, Laureth-4, Cocamide DEA, Aqua, Glycerin, Nigella Sativa Seed, Citrullus Vulgaris (Watermelon) Fruit Extract, Betaine, Urea, Potassium Lactate, Sodium Polyglutamate, Hydrolyzed , Sclerotium Gum, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, CI14700, CI14720





Moja opinia:

Opakowanie tego produktu jest bardzo proste. Jest to słoiczek z czarną zakrętką. Ja otrzymałam miniaturkę produktu, ale z tego co widziałam, pełnowymiarowy produkt, zapakowany jest podobnie. Po otwarciu zakrętki "wita nas" zabezpieczenie, w postaci papierka z nazwą firmy, którego się od razu pozbyłam. Takie zabezpieczenie daje nam pewność, że jesteśmy jego pierwszymi właścicielami i nikt wcześniej nie wtykał do niego palców. Myślę, że takie opakowanie jest bardzo dobre, dla tego typu produktów. Z łatwością peeling nabiera się na palce i można go wykorzystać do samego końca. 
Peeling ma bardzo ładny, arbuzowy zapach. Jest on dość intensywny i chciałoby się ten peeling po prostu zjeść ;D. Zapach utrzymuje się jakiś czas na naszej skórze. 


Konsystencja produktu jest bardzo gęsta, treściwa. Drobinki są raczej średniej wielkości, dla mnie ta wielkość jest idealna. W peelingu znajdziemy też czarne nasiona czarnuszki. Kiedy nabieramy peeling na nasze palce, nie spływa on nam i jest bardzo zbity, jednak kiedy już używamy go na naszym ciele staje się on bardziej płynny. Jest on  wydajny, jego niewielka ilość wystarczy nam na dość dużą powierzchnię ciała. Jego drobinki nie są "agresywne", to znaczy mycie nim należy do przyjemnych. Nie czujemy uczucia ścierania, a delikatne masowanie przez te ziarenka. Produkt nie drapie i nie podrażnia naszego ciała. Dość szybko się jednak rozpuszcza.
Skóra po nim jest bardzo gładka, delikatna i mięciutka. Peeling nie wysusza naszej skóry.
Dość dobry produkt, warty wypróbowania. 


W paczuszce znalazłam jeszcze mydełko do kompletu. Również arbuzowe, również z nasionami czarnuszki. Niestety ciężko jest je znaleźć w internecie, ciężko znaleźć jego skład czy opis. Strasznie szkoda. Na stronie producenta widzę jednak wielki wybór innych mydełek z tej serii więc zachęcam was do zapoznania się z nimi. Może coś was zainteresuje Klik


Moja opinia:

Produkt ten otrzymałam bez opakowania, w sobie ma wytopione logo firmy. Mydełko ma owalny kształt i jest dość duże. Ciężko je zmieścić w ręce, ale już po kilku użyciach można je wyrobić  i staje się wygodniejsze w użyciu.  Mydełko pachnie bardzo intensywnie, ale tylko gdy je wąchamy. Podczas mycia, niestety ten zapach gdzieś ucieka i staje się ciężko wyczuwalny.  Nie pozostaje on też na skórze, a szkoda. Ziarenka czarnuszki delikatnie masują skórę. Są one bardzo delikatne i nie podrażniają naszego ciała.  Mydło delikatnie się pieni. Ogólnie myje się nim bardzo przyjemnie, nie wysusza skóry, nie podrażnia, nie uczula. Myłam też nim twarz i nie zauważyłam by działo się coś niedobrego. Skóra po nim jest miękka, delikatna. Mydło przede wszystkim nie wysusza naszej skóry za co daje mu ogromny plus.
Jego wydajność jest raczej średnia, jak typowe mydełko. 

Mieliście te produkty? Co o nich sądzicie? A może polecacie inne produkty tej firmy?

22 komentarze:

  1. Tych produktów nie miałam :) Ten peeling to kusi już samym wyglądem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze produktów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie też dzisiaj słoneczko się kryje i jest trochę pochmurnie, ale to dobrze. Czekam aż w końcu się trochę ochłodzi. Tak jak mówisz, przynajmniej jeden dzień ;)
    fajne recenzje! To mydełko byłoby super, gdyby utrzymywało zapach, bo ja uwielbiam po kąpieli czuć na sobie ten żel czy mydło :D
    pozdrawiam!

    Mój Blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda apetycznie<3


    ______________________
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    nowy look! z idealną sukienką na lato !

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam żadnych z tych produktów :D
    ale fajnie sie prezentują
    obserwuje
    mogłabys poklikac u mnie ? http://faashionpashion.blogspot.com/2015/08/news.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda nieziemsko arbuzowo :D Zapach na pewno ścina z nóg, tym bardziej w takie upały ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cool product!

    http://colorful-mushrooms.blogspot.com.br/

    Kisses ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dawna kuszą mnie te produkty, ale nie miałam okazji ich używać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo jestem ciekawa tego peelingu a i mydełko fajnie sie prezentuje.Szkoda,że nie pozostawia zapachu na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Interesting beauty product.We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda na bardzo fajny produkt i ładnie pachnący truskawką, albo arbuzem ;P Niestety nie miałam nigdy produktów tej firmy ;P
    Zapraszam na mojego bloga Klik :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wygląda peeleng chociaż wolę takie robione w domu;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Woooooow lovely post. Loves

    www.nilgunozenaydin.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam na rozdanie,są świetne nagrody :)
    http://patricia-trishia.blogspot.com/2015/08/rozdaniecandy.html

    OdpowiedzUsuń
  15. nigdy nie miałam kosmetyków tej firmy, może kiedyś..
    http://muffinpeach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. That looks nice!

    xoxo
    www.its-dash.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie miałam nigdy tych produktów. W ten peeling chętnie bym się zaopatrzyła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. coś ciekawego :)

    serdecznie zapraszam do mnie ;)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Hi dear
    Good pics
    Take part in the geveaway on my blog!
    I would be very glad to see you!
    http://defishencia.blogspot.ru/2015/08/jollychic-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam, ale peeling wygląda kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Peeling wygląda przyjemnie, nie miałam okazji używać tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwilebiam zapach tej serii, jest szalenie apetyczny. U mnie też mydełko jest w użyciu i doskonale się spisuje, bo nie wysusza skóry dłoni.

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.