Maski do twarzy

Cześć!



Dziś przychodzę do was, z kolejnymi produktami od Laura Conti, które otrzymałam od  Coloris do testów. Będą to maseczki do twarzy. Dokładnie - cztery, mamy maseczkę oczyszczającą, dotleniającą nawilżającą i ujędrniającą. Wszystkie maski mają 10 ml pojemności i są klasycznymi saszetkami. W tyle znajdziemy dokładny opis produktu, jego skład i zastosowanie, a z przodu nazwę  i podstawowe informacje.  Grafiki są proste i czytelne, a czy maseczki działają jak powinny? Są one bardzo tanie, aktualnie ich cena w sklepie internetowym wynosi tylko jeden złoty - aż szkoda nie zakupić i nie sprawdzić ich działania u siebie. Jednak przed tym zachęcam do sprawdzenia, czy sprawdziły się na mojej twarzy? Co o nich sądzę i czy warto się skusić? Kliknijcie w czytaj dalej!










Laura Conti - kaolinowa maseczka nawilżająca


Przeznaczona dla każdego typu cery młodej i dojrzałej z objawami przesuszenia Maseczka głęboko nawilżająca doskonale odświeża skórę zmęczoną, słabo nawilżoną, niedotlenioną na skutek niekorzystnego wpływu warunków zewnętrznych takich jak klimatyzowane pomieszczenia, zanieczyszczone powietrze, promieniowanie UV oraz intensywny, stresujący tryb życia. Maseczka dostarcza skórze odpowiednio dobrany kompleks składników nawilżająco-odżywczych m.in. ekstr. z miąższu aloesu oraz kompleks witaminowy. Komfort użycia podnosi delikatny, świeży relaksujący zapach.
Efekt działania maseczki: Elastyczna, gładka, wypoczęta i zrelaksowana cera.
Sposób użycia:
Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, nie nakładać na okolice oczu i ust. Pozostawić na skórze 10-15 min. Zmoczyć palce ciepła wodą i kolistymi ruchami wykonać delikatny masaż. Następnie pozostałości zmyć ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu






Moja opinia:

Maseczka posiada kolor delikatnie zielonkawy, jej konsystencja jest dość gęsta dzięki czemu z przyjemnością i niezwykłą łatwością nakłada się ją na naszą twarz. Maska z twarzy nie spływa, trzyma się jej i jeszcze dodatkowo gęstnieje, dzięki czemu możemy sobie usiąść, poleżeć, pograć na komputerze i nie musimy się martwić, czy nam maska gdzieś "ucieknie". Maseczka jest też łatwa w zmyciu i nie musimy się z nią męczyć. Wiadomo, czasem po prostu pewne maseczki jest dość ciężko zmyć. Tu schodzi ona z łatwością, wystarczy ciepła woda i kilka delikatnych pociągnięć dłonią. Ogólnie maseczka spokojnie starczyła mi na dwa zastosowania i ma ładny i przyjemny zapach.
Po jej zmyciu można śmiało wyczuć, ze twarz jest gładka i delikatna w dotyku. Nie był to jakiś efekt wow, ale myślę, ze jak na złotówkową maskę radzi sobie dobrze. Odpowiednia dla osób bez większych problemów z cerą. Z cerą suchą, potrzebujących nawilżenia i odświeżenia - do tego nada się znakomicie.





Laura Conti - kaolinowa maseczka ujędrniająca

Przeznaczona dla cery dojrzałej wymagającej intensywnej pielęgnacji. Dzięki zastosowaniu koenzymu Q10 i kompleksu witaminowo-proteinowego maseczka idealnie wygładza, pielęgnuje, odżywia i regeneruje skórę. Chroni przed skutkami starzenia. Wygładza zmarszczki, złuszcza martwe komórki naskórka, łagodzi i koi podrażnienia. Maseczka dostarcza skórze odpowiednio dobrany kompleks składników m.in. ekstr. z Alg morskich, witaminę E oraz proteiny roślinne. Komfort użycia podnosi delikatny, świeży relaksujący zapach.
Efekt działania maseczki: Wygładzona, zregenerowana i elastyczna cera.
Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, nie nakładać na okolice oczu i ust. Pozostawić na skórze 10-15 min. Zmoczyć palce ciepła wodą i kolistymi ruchami wykonać delikatny masaż. Następnie pozostałości zmyć ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu





Moja opinia:

Maseczka ta ma beżowo-różowy kolor i jej zapach jest delikatnie kwiatowy.  Nie jest on zły i nie drażni w nos. Konsystencja jest bardzo podobna do pierwszej maski, którą opisałam wyżej i też bardzo dobrze się rozprowadza, trzyma i spółkuję - nie będę się niepotrzebnie powtarzać ;D Także starczyła na dwa użycia, zresztą każda z masek na tyle starczyła.
A więc przejdźmy od razu do efektu -  tu skóra była mniej gładka i delikatna jak w przypadku maseczki wyżej. Efekt był jednak widoczny już po pierwszym  użyciu.  Zaczerwienienia faktycznie delikatnie były lepsze i ukojone. Jednak myslę, że musiałabym użyć tej maseczki kilka razy by ja faktycznie docenić.




LAURA CONTI Kaolinowa jabłkowa maseczka oczyszczająca


Przeznaczona dla cery tłustej i mieszanej. Kaolinowa maseczka głęboko oczyszczająca zmniejsza problemy cery tłustej i mieszanej. Łagodnie zwęża pory skóry, zdecydowanie zmniejsza zalegającą na skórze nadmierną warstwę tłuszczową, odświeża, poprawia koloryt i nawilżenie skóry. Zapobiega powstawaniu zaskórników i wyprysków oraz skutecznie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum.
Efekt działania maseczki: Wielogodzinne odtłuszczenie i oczyszczenie skóry. Odprężona i zadbana cera
Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, nie nakładać na okolice oczu i ust. Pozostawić na skórze 10-15 min. Zmoczyć palce ciepła wodą i kolistymi ruchami wykonać delikatny masaż. Następnie pozostałości zmyć ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu





Moja opinia:


Tak jak poprzednie maski, ta starczyła mi na dwie aplikacje. Tu kolor maseczki mnie zaskoczył, bo był on delikatnie niebieskawy! Konsystencja gęsta, ale troszeczkę rzadsza niż dwie poprzednie maski. Mimo to z twarzy nie spływa i też mocno się jej trzyma. Maska nie zasycha na twarzy i nie powoduje nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia skóry. Zapach jest naprawdę przyjemny, możemy śmiało wyczuć jabuszko. Bardzo odpręża i poprzez zapach, jak i po przez samo noszenie jej na twarzy.
Maseczka zwęża pory, oczyszcza twarz i odświeża ją już po pierwszym zastosowaniu. Skóra jest delikatnie rozjaśniona, przyjemna i gładziutka w dotyku. Przyśpieszyła też gojenie się ranek. Nie nawilża jednak skóry tak jak wcześniejsze maski i jednak nałożenie po niej kremu nawilżającego było koniecznie. Jednak jej inne plusy naprawdę to wyrównują. Myślę, że bedzie ona odpowiednia dla skóry tłustej. Ja posiadam suchą i jednak na skórze tłustej pewnie przyniesie jeszcze lepszy efekt.





LAURA CONTI Kaolinowa czekoladowa maseczka dotleniająca


Przeznaczona dla cery zestresowanej, szarej z pierwszymi objawami zmarszczek.
Dzięki zastosowaniu unikalnego kompleksu witaminowo – mineralnego z krzemem i żelazem maseczka idealnie wygładza i pielęgnuje skórę. Hamuje procesy wiotczenia cery.
Dzięki użytej kompozycji kolagenu z elastyną w sposób zdecydowany wygładza zmarszczki. Działa stymulująco i relaksująco. Dodatek allantoiny i panthenolu wzmacnia własności ochronne. Komfort użycia podnosi delikatny czekoladowy zapach.
Efekt działania maseczki: Gładka, odprężona i zrelaksowana cera.
Sposób użycia: Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, nie nakładać na okolice oczu i ust. Pozostawić na skórze 10-15 min. Zmoczyć palce ciepła wodą i kolistymi ruchami wykonać delikatny masaż. Następnie pozostałości zmyć ciepłą wodą. Stosować 1-2 razy w tygodniu





Moja opinia:


Tu kolor maseczki jest brązowawy - czekoladowy.  Oczywiście jest wydajna na dwa zastosowania. Jej konsystencja jest kremowa, przyjemna w rozprowadzaniu na twarzy, nie zasycha i z łatwością ją też zmyjemy. To naprawdę dość duży plus tych wszystkich maseczek. Miałam nadzieję, że zapach będzie mega czekoladowy, niestety tu się troszkę zawiodłam. Zapach faktycznie coś tam jest czekoladowy, ale jest nieco sztucznawy, ale do wytrzymania.
Po pierwszym zastosowaniu możemy zauważyć, ze nasza twarz stała się jaśniejsza, a przebarwienia delikatnie się rozjaśniły. Na skórze pozostała przyjemna delikatna warstwa, dzięki czemu nie musimy używać, żadnych kremów po. Skóra jest też mięciutka i delikatna, a więc wybaczam jej ten zapach.



Myślę, że maski są godne uwagi, w szczególności, że są teraz przecenione na złotówkę! Warto wejść Tu i zrobić jakieś zakupy, ceny zachęcają a produkty przewyższają je jakością.



24 komentarze:

  1. Zaciekawiła mnie bardzo ta pierwsza i ostatnia maska, muszę spróbować.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczyszczającą chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie widziałam, ale lubię takie maseczki i te wydają się fajne! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam maseczki do twarzy, zdecydowanie moimi ulubieńcami są te z ziaji :)
    veronique. KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie właśnie średnio się sprawdzają te ziajowe

      Usuń
  5. Ja lubię tylko te z Ziaji (?) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi własnie coś maseczki z ziaji nie podchodza ;D

      Usuń
  6. to ja bym czekoladową przeyestowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mimo, że zapach nie jest super czekoladowy to maseczka całkiem fajne ma działanie 'D

      Usuń
  7. to z tego wychodzi, ze kazda maseczka miala jakies plusy, czyli za 1zł naprawde sie opłaca :D Mi przypadła do gustu ujędrniająca :D/K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, czasem te za złotówke są lepsze od tych za pięć złotych;D

      Usuń
  8. Też bym się rozczarowała zaledwie lekkim zapachem czekolady. Ale skoro działa tak dobrze, można jej to wybaczyć. Dawno nie stosowałam żadnych maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  9. miałam z tej firmy pomadkę ochronną, nie wiedziałam że mają maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cool post!

    http://colorful-mushrooms.blogspot.com.br/

    Kisses ;*

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger