Tokyo Treat cz 2

Hej!


Dziś mam dla was drugą część zwariowanych słodyczy prosto z Japonii!  Prosto z paczki od Tokyotreatt! Ostatnio zaprezentowałam wam tą lepszą część paczki. Większość rzeczy z poprzedniego posta bardzo mi smakowała i szybciutko znikła. Dziś za to pokaże te mniej smaczne kąski oraz dwa zestawy DIY - czyli połączenie słodyczy z zabawą!  Będzie tez kilka dobroci, bo jednak nie wszystko jest złe.  Jestem szczęśliwa, że po raz kolejny mogłam przeżyć tą przygodę. Nawet jeśli coś z tej paczki było nie smaczne to jednak odkrywanie tych smaków było czymś niesamowitym i ciekawym. Jestem osobą uwielbiająca testować nie tylko nowinki kosmetyczne, ale i różne smaki z innych krajów więc już nie mogę się doczekać by pochwalić się wam moimi odczuciami co do tej paczki! Zapraszam do czytania posta!




Dziś bez zbędnego gadania rozpoczynamy recenzje smakołyków od Tokyotreat! poprzednią część macie TUTAJ.






Umai-Bou 3 set

Dziś zaczniemy od trzech chrupek zapakowanych w osobne paczuszki. Mamy na nich znowu jakąś postać z bajki i pewnie niektórzy będą je kojarzyć. Lub tak jak ja - nie ;D Obrazki są kolorowe i dużo się na nich dzieje, jedna nie podpowiadają w żaden sposób smaków.  A więc miałam niespodziankę, w zgadywaniu. W każdej paczuszce jest inny smak.  Jedna była pyszna, a dwie pozostałe.... no nie były smaczne ;D



 Najlepsza z wszystkich trzech chrupek! Smakowała podobnie do chipsów tych "obiadowych" lekko pikantna, bardzo intensywny smak i zapach. Zjadliwa, choć raczej nie kupowałabym dla siebie takich chrupek ;D Pozostawia dość specyficzny smak w ustach przez jakiś czas.



Mój mały koszmarek. Chrupka mleczna, smakująca jak takie podgrzane mleko. Też pozostawia posmak w ustach i niestety ale nie mogłam jej przełknąć. Moja mina przy smakowaniu jej musiała być bardzo śmieszna ;D

Myślałam, że będzie czekoladowa. Jednak niestety nie. Ciężko opisać mi jej smak i nie umiem jej do niczego przypisać. Smakuje nie najlepiej i niestety, ale też nie potrafiłam jej przełknąć. Jednak chyba lepsza od tej mlecznej! ;D

East Pigeon Pokemon Milk Snack





 Jak już mowa o mlecznych chrupkach, to przejdziemy do tych pokemonowych. no i jak już zaczęłam od smaku to dokończę. Smak.... mleczny, trochę mniej intensywny niż ta pałka u góry, a jednak tak samo niedobry. Mój tata zjadł całe i stwierdził, że zjadliwe. Jednak ja... wole inne smaki;D
Opakowanie jest naprawdę super, coś w stylu pokeballa - czy jak się to pisze, a w środku znalazłam fajną świecącą naklejkę z pokemonem.  Same chrupki są w kształcie głowy pikaczu! Fajnie to wygląda.  Na samym początku myślałam, że będą serowe :(


Yaokin Rice Cracker



Chyba każdemu z was, skojarzy się to z jednym = Andruty! I macie racje. Są to typowe polskie "oblaty" Mięciutkie, smaczne, kruche... po prostu idealne!  Mają taki delikatny słodkawy posmak, co odróżnia ich od tych polskich. Co mnie zaskoczyło, że paczka była tak zapakowana, że się nie pokruszyły mimo tak dużej podróży, a więc naprawdę widać tu jak firma dba o swoje przesyłki. Do andrutów mamy dołączony dość dziwny sos.... coś ala sojowy. Zdecydowanie wolałam je zjeść bez sosu. Tak smakowały mi najbardziej!

Traditional Set



Ta "rzecz" zaciekawiła mnie ogromnie. Bardzo malutkie, różowe kwadraciki  w plastikowym otwieranym pudełeczku. Do całości była dołączona malutka wykałaczka.   Po wzięciu tego cukierka do ust da się wyczuć, że ma żelkową konsystencje. Z opisu możemy wyczytać, że jest są to ryżowe ciasteczka, które mają 70 letnią tradycje. Bardzo smaczne, ciekawe i mimo, że są małe to długo się rozpuszczają zostawiając po sobie bardzo przyjemny truskawkowy smak. Zapachu nie wyczuwam.  Są dość słodkie. Do tego mamy dorzuconą gumę balonową.


Niczym specjalnym się nie wyróżnia, jest bardzo mięciutka, fajnie robi się z niej balony, no i ma na opakowaniu twarz bardzo popularnego bohatera z Japonii " Masked Rider" Ktoś kojarzy?



 Chilled Candy ( Ginger and Honey)





 Pierwsze moje picie z Japoni! Mamy tu żółtą puszkę, w pomarańczową kratę. Muszę przyznać, że wygląda to dość ciekawie i napoju w puszce też jest dość sporo. Oczywiście na opakowaniu nie ma, żadnych wskazówek co do smaku, ale z opisu możemy wyczytać. Ginger and Honey. I tu już poczułam lekkie obawy i ciekawa byłam czy się potwierdzą. Przelałam więc ten napój do butelki. Był przeźroczysty, lekko mętnawy bez koloru. Pachniał intensywnie właśnie imbirem i w smaku był nie za dobry. Bardzo wodnisty i jednak smak imbiru przewyższał. Jeśli ktoś lubi takie smaki, to ten napój będzie dla niego niezły!


 A teraz przejdziemy do ostatnich dwóch rzeczy, czyli zestawów DIY!


Kracie`s Fun Ramen Shop


Zestaw ten wykonywałam z Lady Awą. Masa zabawy, zobaczcie sami!






Na zdjęciach macie pokazane jak krok po kroku robiłyśmy tą zupkę, a więc tego opisywać nie będę. Cały zestaw jest słodki. Pierożki nawet dało się zjeść, Jadnak gorzej było z zupą. W sumie sam "makaron" smaku nie miał. Jego dziwna konsystencja nieco mnie przeraziła. Cóż, kolejny zestaw, który smakuje nie najlepiej, ale przynajmniej było dużo śmiechu przy jego robieniu.

SPECIAL
Meiji`s Mushroom Mountain DIY Snacks

Najlepszy zestaw DIY jaki miałam! No po prostu magia <3 Może i nie wyszedł mi najładniej, ale co tam! Ważne, że zabawa była super i smakował bardzo dobrze!










Może i nie wyglądają apetycznie ale są niezłe! Pycha czekolada i ptysiowy dół.  Ekstra zabawa dla dzieci i jeśli macie okazje, polecam wam zakupić im ten zestaw!

  Yummy Japanese candy to your doorstep every month!

19 komentarzy:

  1. Może kiedyś się skusze i zamówię. Dużo płacisz za przesyłkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przesyłka jest w cenie pudełka ;D za nią nie płacimy

      Usuń
  2. Chyba bała bym sie to zjeść :)

    ___________________
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurde, ale czad... A ja na diecie:((((

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem wydaje mi się,żę tylko nasze,polskie słodycze są takie"nudne".Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze nasze słodycze dla nich byłyby równie egzotyczne ;D

      Usuń
  5. Zawsze jak czytam Twoje posty z tej serii, to mi skacze poziom cukru! Cudownie te słodycze wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, the mushrooms look so cute!
    I guess all the goods are very good and sweet :>

    I am following your blog now!
    Would you like to follow back?

    Kisses!
    Enchanted Ana

    OdpowiedzUsuń
  7. do mnie leci inny box, tego nie znałam do tej pory i na bank sobie zamówię - cudowna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  8. ale cuda z tej Japonii sprowadzają! :) ostatnio będąc u znajomych, ich 10 letnia córka też pokazywałam mi jakie to jej tata zamówił pyszności z Japonii :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie, spróbować czegoś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj ja też lubię próbować różne nowe smaki, więc chętnie też bym spróbowała :P
    Zapraszam do mnie ! :) Klik
    może obs za obs ? jeśli tak to zacznij a ja się zrewanżuję :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile pyszności *.*

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger