Vaseline Lip therapy

Hej wszystkim!


Niby wita nas już wiosna i zbliża się dużymi krokami, ale jakoś tak... jej nie widać. Wciąż na dworze jest zimno, wieje i można spotkać deszcz, a nawet śnieg. Warto więc zadbać o jakąś broń przeciwko mrozowi. Dziś zajmiemy się naszymi usteczkami. One muszą być ładne! Gładkie, mięciutkie, koniecznie bez suchych skórek. I z pomocą przychodzi nam Vaseline i Lip Theraphy! Pokaże wam dziś cztery warianty produktów do ust. Dzięki nim zawsze będą one "całuśne". W końcu nawet jeśli malujemy usta szminkami, musimy mieć gładką podstawę. A takie poszarpane usta tylko szczypią i przeszkadzają.  O usta musimy dbać cały rok, bo jak ni mróz, wiatr to przychodzi słońce. Nasze wargi są niesamowicie wrażliwe.  Otrzymałam cudowną paczuszkę w której znalazłam tak jak mówiłam cztery produkty do ust, a do tego naturalny peeling także do naszych warg oraz makaroniki od Odette! Mniam!  Zapraszam was na dalszą część posta,przyjrzymy się bliżej tym cudownością!






Misją marki Vaseline jest dostarczanie wiedzy, porad i produktów, które pozwalają wszystkim cieszyć się piękną i zdrowo wyglądającą skórą na co dzień!

Lip Therapy

Chroni i pomaga utrzymać nawilżenie skóry ust wspomagając proces jej regeneracji. Zabezpiecza usta przed pierzchnięciem spowodowanym czynnikami atmosferycznymi takimi jak wiatr czy mróz. Pielęgnuje suchą skórę ust, zapewniając jej głębokie ukojenie i zdrowy wygląd


Jednak zanim jeszcze dotrzemy do samych wazelinek, koniecznie musze wspomnieć o dwóch prezentach, które znalazłam w paczuszce!


Makaroniki od Odette były pyszne. Zawsze chciałam skosztować tych ciasteczek,które możemy oglądać na zdjęciach, filmach i  gdzie jeszcze. Są naprawdę dobre ich smak intensywny i cisze się, że otrzymaliśmy po kilka smaków. Na pewno jeszcze sie na nie kiedyś skuszę bo się nie zawiodłam. A może sama się pokuszę by spróbować takie zrobić. 


Otrzymaliśmy także peeling do ust, który powinno się zastosować przed użyciem vaselinki. W cudownym malutkim słoiczku. Wygląda po prostu przeuroczo! Jego zawartość jest bardzo słodka. Miód, cukier i oliwa z oliwek ( jak mówiłam, sami możecie sobie taki wykonać) Masujemy usta przez około minutkę, potem nakładamy balsam do ust i możemy cieszyć się gładkimi ustami. Taki peeling to świetna sprawa dla ust suchych i spierzchniętych. 



No i w końcu przejdźmy do właściwych produktów.  A naprawdę warto zwrócić uwagę właśnie na te balsamiki. Co ciekawe! Balsamy posłużą wam nie tylko do ust, ale także na suchą skórę ( oprócz różowej wazelinki) A więc mamy tutaj drugie zastosowanie, które jest bardzo cenne. 

Kilka słów opinii ogólnej 

Jak widzicie wazelinki zapakowane są w malutkie pudełeczka. Są one aluminiowe i otwierają się z niezwykłą łatwością. Możemy schować je wszędzie, do torebki, do kieszeni.To pozwala nam zawsze mieć ten produkt przy sobie. Dlatego też tak go cenie.  Mając tą małą puszeczkę w kieszeni mogę pomalować nie tylko usta, ale także skórę kiedy zajdzie taka potrzeba. I co najważniejsze, od razu czuje ulgę. A po kilku zastosowaniach sucha skóra jest w o wiele lepszym stanie. Niestety często wyskakują mi takie suche miejsca na skórze i jest to chyba jakieś powikłanie alergiczne. Niebieska wazelina sprawdza się wtedy dobrze. Polecam także na suche skórki przy paznokciach.
Co do etykietek tych puszeczek są proste, czytelne  w takim oldschoolowym stylu. Jak najbardziej na plus. Wazelinki starczą nam na długo więc dobrze, ze opakowania są trwałe.
Ogólnie wszystkie balsamy do ust działają podobnie.idealnie nawilżają usta, chronią przed mrozem ( przed słońcem pewnie też, ale teraz nie ma jak tego sprawdzić, poczekam do lata!). Konsystencja jest jak typowa wazelina. Łatwo się ją nabiera palcem i rozciera po ustach. Usta oprócz nawilżenia otrzymują też zdrowy połysk, dzięki czemu nie musimy nakładać już żadnych błyszczyków. Nawilżenie nie jest jednak długotrwałe i sama często sięgam po wazelinke by poprawić efekt. Dłuższy efekt utrzymuje się jedynie na normalnej skórze. Gdzie nawet bez wazelinki nawilżenie jest. Nawet pomaga zregenerować się skórze.Wazelina To taki mały minus. Jednak jak już wspomniałam wcześniej wazelinki są bardzo wydajne.Po nałożeniu usta się nie lepią!I choć wyda się to śmieszne to dla mnie ogromny plus. Nosze włosy rozpuszczone i często przyklejają się do innych błyszczyków, czy balsamów co mnie niezmiernie irytuje.



Wazelina zielona - Aloesowa - pięknie pachnie. Chyba najładniej ze wszystkich. Otrzymała ją moja mama. Ma lekko zielonkawy odcień, czego nie widać na zdjęciu. Nie barwi ust

Wazelina brązowa - Cocoa Butter - Tą wybrałam ja, uwielbiam ten zapach i mam do niego słabość. Ta jest lekko żółtawa. Na pewno zostanie ulubieńcem wielu. Nie barwi ust

Wazelina niebieska - zwykła - Bezbarwna i bez zapachowa. ( zawsze coś można wyczuć, ale zapach jest naprawdę słaby, nie zwracający na siebie uwagi, by go poczuć trzeba się "nawąchać;D) Idealna do skóry jedyny jej składnik to Petroltum. Czyli zwykła wazelinaw małej puszeczce. idealna dla mężczyzn ;D

Wazelina różowa - Rosy lips-  pięknie pachnie i nadaje ustom delikatny różowawy odcień. podkreśla je i nawet optycznie powiększa.  Jeśli więc chcecie oprócz nawilżenia także delikatny kolor, polecam wybrać tą wersję.





Mieliście je? Co o nich sadzicie?

26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Makaroniki nie tylko piękne, ale i pyszne! Podzieliłam się z siostra i mamą ;D

      Usuń
  2. Nie używałam żadnej z nich niestety, ale słyszałam, że wazelinka super pomaga na usta :>
    A co do Makaroników to też zawsze je chciałam spróbować lecz jeszcze nie miałam okazji :c

    OdpowiedzUsuń
  3. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem fanką wazeliny- u mnie nałożona na ustach zostaje w takim stanie dopóki jej fizycznie nie zetrę, nic się nie wchłania i bardzo mało robi..

    OdpowiedzUsuń
  5. Makaroniki chętnie bym posmakowała. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Makaroniki muszę wypróbować! Świetne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam tych produktów, ale makaroniki wyglądają mega smacznie ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardziej niż te wazelinki, interesują mnie makaroniki! Następnym razem Ci nie daruję :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna taka recenzja :)



    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. prawdziwą (i smaczną) kolekcję zebrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Thanks dear :D I would like to see :D

    Great post. Super informative :D
    I use Vaseline Vasenol. Do you know?

    NEW FASHION POST | Trend Alert: Bomber Jackets
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne ;)

    pozdrawiam i zapraszam na nowy post :)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie widziałam ich jeszcze w takim opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. That looks so lovely!!

    xoxo
    www.its-dash.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze chciałam spróbować Vaseline. :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojej! Muszę wypróbowac, rozowa do zjedzenia ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Sam wygląd jest kuszący a dodatkowo te prezenty... :D:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Mmmm Makaroniki przepyszne ale bez wątpienia najlepiej smakują we Francji :)

    http://www.bucketfullofflowers.blogspot.com/ Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Makaroniki wyglądaja naprawdę mega przepysznie :)))

    www.marijory.blogspot.com pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger