niedziela, 11 grudnia 2016

Vichy Slow Age

Hej!
Dziś zapraszam Was na recenzję kremu Vichy Slow Age. Czy już go gdzieś widzieliście? Czy już gdzieś o nim słyszeliście? Dziś trochę o tym, dlaczego warto  używać tego typu produktów i czy dobrze one się spisują. W końcu każda z nas chce się cieszyć piękną i gładką cerą przez długi czas. Zapraszam do czytania dalej!




O produkcie:

Po raz pierwszy Laboratoria Vichy połączyły działanie antyoksydacyjne Bajkaliny, stosowanej od wieków w Chinach, ze wzmacniającymi właściwościami Bifidusa i Wodą Termalną z Vichy bogatą w 15 minerałów. Zawiera SPF 25 oraz filtr UVA. Skóra wrażliwa. Hipoalergiczny. Bez parabenów. Opóźnia pojawianie się oznak starzenia na różnych etapach ich powstawania: od pierwszych do widocznych zmarszczek, od drobnych przebarwień po ciemne plamy, od pierwszych widocznych oznak po utratę sprężystości. Ochrona i wzmocnienie. Skóra jest nawilżona, sprężysta i pełna zdrowego blasku, szybciej się regeneruje.


Moja opinia: 

OPAKOWANIE: Szklany flakonik, wyciągamy z kartonowego pudełeczka. Szata graficzna produktu bardzo przypadła mi do gustu. Oczywiście, jest ona taka sama na kartoniku, jak i na właściwym opakowaniu. Piękne, świeże kolory ozdabiają i cieszą oko. Kolory zostały idealnie połączone, dzięki czemu wraz z kształtem butelki produkt wygląda luksusowo, pięknie się prezentuje i zachwyci każdego, kto zobaczy go na naszej półeczce. Zdecydowanie zwróci też uwagę na siebie w sklepie. Opakowanie nie tylko wygląda pięknie, ale też jest funkcjonalne. Może i ciężkie, przez szkło, ale za to stabilne i chroni wszystkie składniki zawarte w preparacie. Pompka działa bez zarzutów, wydaje nam małą ilość produktu, nad którą mamy stałą kontrolę. Dzięki temu mamy też pewność, że produktu nie wypłynie zbyt dużo. Szklany flakonik jest przede wszystkim higieniczny, co bardzo doceniam. Opakowanie jest więc piękne i funkcjonalne, bez minusów.



KONSYSTENCJA: Kolor produktu jest delikatnie łososiowaty. Preparat posiada aksamitną konsystencję. To słowo idealnie oddaje lekkość i delikatność produktu. Bardzo przyjemna, idealna w aplikacji. Dawno nie spotkałam, aż tak fajnie rozprowadzającego się kremu. Zdecydowanie konsystencja zasługuję na pochwałę. Wchłania się błyskawicznie, zostawiając skórę przyjemną w dotyku. Nie zostawia na skórze tłustego filmu, nie roluje się. Przede wszystkim nie jest lepiący, co dla mnie jest dość ważne. Krem stosuję rano, idealnie się sprawdza pod makijaż. Nie muszę nakładać żadnej dodatkowej bazy.



ZAPACH: Przyjemny, łagodny, kremowy. Kojarzy mi się mega pozytywnie. Dzięki niemu, po aplikacji tego preparatu mamy uczucie świeżości i ukojenia. Choć zapach produktu nie jest najważniejszy, to jest dla mnie ważny i bardzo lubię, gdy produkty tak jak ten rozpieszczają mnie swoim zapachem. To zdecydowanie uprzyjemnia mi poranną pielęgnację twarzy. Takie zapachy pobudzają mnie i ożywiają.



DZIAŁANIE: Preparat jest pielęgnacją opóźniająca pierwsze oznaki starzenia. To idealny produkt dla osób, pragnących zachować młody i zdrowy wygląd na dłużej. Czyli dla każdego, bo kto by nie chciał? Jak dobrze wiemy, lepiej zapobiegać niż później leczyć. I to samo dotyczy też stanu naszej skóry, cery. Lepiej zapobiegać powstawaniu oznak starzenia, niż z nimi walczyć w późniejszym czasie. Przede wszystkim zaskoczyło mnie ekspresowe działanie. Już po pierwszym użyciu skóra jest napięta, mięciutka w dotyku i widocznie rozjaśniona. Nie spodziewałam się, że aż tak będzie to wyczuwalne po pierwszej aplikacji. Skóra po zastosowaniu tego serum jest widocznie nawilżona. Krem Vichy Slow Age, nie podrażnia, nie uczula, świetnie sprawdza się przy skórze wrażliwej. Co dla mnie ważne, krem nie zapycha, nie zatyka porów. Produkt zawiera SPF25 oraz filtr UVA, dzięki czemu świetnie sprawdzi się latem, jednak teraz kiedy czeka nas zima, także będzie spisywał się świetnie. Zdecydowanie zauważyłam, że moja skóra stała się bardziej sprężysta i napięta. Moje pierwsze mimiczne zmarszczki, zostały spłycone i są niemalże niewidoczne. Takich efektów się nie spodziewałam. Twarz stała się rozjaśniona, orzeźwiona, świeża i gładziutka w dotyku. Zdecydowanie jest bardziej wypoczęta i ładniej się prezentuje. Krem zachwyca mnie swoimi efektami i zachęca do dalszego użytkowania. Nie dość, że przyjemnie go się aplikuję na naszą twarz, to i na efekty nie musimy długo czekać, a cieszyć będziemy się nimi od razu. Każda z nas, chce przecież wyglądać pięknie, a nasza twarz jest naszą wizytówką. Slow Age od Vichy, nawilży naszą skórę i odpowiednio się nią zaopiekuję. Moja skóra ma skłonność do przesuszania się w ciągu dnia, dzięki temu produktowi, przestałam odczuwać dyskomfort tym spowodowany. Skóra zdecydowanie lepiej się prezentuje i dostała od tego produktu sporą dawkę odżywienia. Zauważyłam też, że drobne nieprzyjemności na mojej twarzy szybciej się goją i nie pozostawiają po sobie śladów. Podsumowując, jest to naprawdę świetny krem. Idealny do porannej pielęgnacji pod makijaż. Na efekty nie musimy długo czekać, są widoczne niemalże od razu. Nasza skóra dzięki niemu jest bardziej sprężysta, rozświetlona i mięciutka w dotyku od rana do wieczora. Pięknie też się prezentuję i jest wygodny w użytkowaniu. Z całą pewnością odpowiednio zadba o naszą buzię oraz spowolni procesy starzenia. Polecam!


24 komentarze:

  1. Nie stosowałam tego produktu, całkiem interesujący :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy .

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry krem. Miałam jego próbkę i naprawdę jestem bardzo z niego zadowolona. Polecam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. większość kremów jakie miałam z vichy niestety mnie zapychały :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne i stylowe opakowanie. :) Nie słyszałam o tym kremie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy produkt. Nie stosowałam go jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesting post my dear, thank you for sharing :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mostly I love Vichy cosmetics)
    I`m following ur blog with a great pleasure via GFC and Google+
    Please join me
    Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
  9. Super :) Kiedyś będzie trzeba wypróbować :)
    brunettefire.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie przepadam za Vichy ;((

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi mnie samo opakowanie i jego odcień :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Zwracam uwagę na zapach w kosmetykach i lubię kiedy dają efekt świeżości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Thanks a lot :D

    OMG is this true?! :o I need to try.
    Amazing review!

    NEW GET THE LOOK POST | Get The Looks For Xmas Celebrations.
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Great post, super review dear! :)
    New post on my blog: http://vesnamar.blogspot.rs/2016/12/blue-coat.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Vichy ma całkiem przyzwoite produkty :) i dobrze używać dobrych kremów "od początku" ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie Vichy się nie sprawdza :( często mnie uczula :(

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie kremy Vichy nie za dobrze się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  18. Vichy zawsze dba o opakowania- według mnie są jednymi z ładniejszych na rynku. Ale co z tego, jak produkty nie u każdego się spisują. Ja do tej pory zużyłam trochę próbek i żaden z kremów aż tak mnie nie zachwycił żebym chciała sięgnąć po pełne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego kosmetyku, ale dobrze, że Ci się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  20. Z chęcią bym go wypróbowała. Ja bardzo chwalę od nich Aqualia Thermal ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. nice post and great blog,
    kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń

Witam!
Dziękuję za każdy komentarz!
Dodaj swojego bloga a na pewno go odwiedzę.